Moja córka ostatnio powiedziała:
-Mamo, jak tata wraca z pracy, to zawsze leży na kanapie.
Żeby nie zaszczepiać jej negatywnych skojarzeń, że faceci ciągle leżą i być w solidarności z jej tatą odpowiedziałam, że on bardzo ciężko pracuje (co rzeczywiście jest faktem, bo mi na jego miejscu od myślenia dawno już eksplodowałby mózg), więc jak wraca do domu, to musi odpocząć.
No i chyba rzeczywiście nie zaszczepiłam, bo na jednym z jej ostatnich obrazków mama jak zwykle stała przy zlewie i zmywała, ale za to tata sprzątał po obiedzie naczynia ze stołu.
Brat za to siedział pod stołem....
A ona przy komputerze...
Chyba muszę bardziej zająć się dziećmi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz